14.09.08
Norwegia juz dawno za mna. Na granicy celnej norwesko-szwedzkiej zlapalem Fina z ktorym dojechalem do samej Finlandii. Niestety w Sztokholmie mielismy pecha. Najpierw nie zalapalismy sie na prom o 19:30 i trzeba bylo czekac do rana na nastepny. Rano sie okazalo ze na ten o 7 tez juz nie ma miejsc. Kierowca wkurzony poszedl i zalatwil bilet na 8. Nie wiem jak to zrobil ale zalatwil mi bilet za free – jako dodatkowy kierowca :-). Dostalem wlasna kabine z prysznicem, kupon na sniadanie i obiad! 12 godzin na promie zlecialo bardzo szybko. Okolo 23 bylem w Helsinkach. Do portu doszedlem pieszo jakies 8km ale przy okazji zobaczylem troche miasta w nocy.

Rano prom do Tallinna, zwiedzanie miasta i ruszam dalej. Jadac w strone Lotwy zatrzymalem ludzi, ktorzy zaoferowali mi nocleg w domku typu „in the middle of nowhere”. Przy okazji skorzystalem z sauny. W Estonii sa one bardzo popularne. Kazdy taki domek zaczyna sie budowac od sauny, potem dopiero dodatki takie jak kuchnia czy sypialnia… Dom bez sauny dla Estonczyka jest tym czy dom bez kominka dla Brytyjczyka.

Nastepny dzien Lotwa. Ryga ma bardzo ladna starowke. Niestety, bardzo duzo zebrzacych. O godzinie 18 juz jestem na granicy z Litwa. Znow jade z Polakami. Po drodze Gora Krzyzy. Nocleg w Kiejdanach. Dzis o 10 juz jestem w Kownie. Miasto przyjemne ale juz starowka nie taka ladna jak w Tallinnie czy Rydze. No i sam nie wiem czy jestem na Litwie czy w Polsce bo co chwile polski jezyk slysze…

Jutro moze Wilno…
UPDATE: Wilna nie było. Wróciłem do Polski…
Comments : 1 komentarz »
Kategorie : Autostop, Podróże, Skandynawia '08
8.09.08
Miasto w typowym skandynawskim stylu. Do zwiedzenia w jeden dzień. Ciekawostką jest drewniana starówka. Na wieże telewizyjną jest wjazd za darmo a wejście do katedry płatne. Stadion Rosenborgu, hmm, jak Lechia wybuduje trybuny to będzie miała lepszy ;D.
Jutro już stąd wyjeżdżam bo nie ma co tu siedzieć. Plan jest taki: uderzyć na Szwecję do Umea, stamtąd (dokładnie z Holsmund) promem do Vassa w Finlandii. Potem na Helsinki, Tallin, Ryga, Wilno i do Polski. Jak nie wyjdzie z promem do Finlandii to pozostaje Bałtyk okrążyć na około. Na całą trasę niecałe dwa tygodnie. Musi się udać.
Comments : Bez komentarzy »
Kategorie : Autostop, Podróże, Skandynawia '08
7.09.08
Od czasu Bergen autostopuję prawie cały czas sam. Idzie o wiele lepiej. Byłem już nad Sognefjorden – esencja całej zachodniej Norwegii. Z Sogndal pojechałem w stronę Lom drogą prowadzącą przez cudowny płaskowyż z najwyższym szczytem Norwegii – Galdhøpiggen. Jest to jedna z dróg, którą warto się przejechać dla samych krajobrazów. Kolejny dzień i kolejny fiord – Geriangerfjord i Trollstigen (Drabina Trolli). Takie drogi to chyba tylko w Norwegii budują… Bo kto widział żeby kłaść asfalt zygzakiem tuż nad przepaścią 1800m n.p.m.? Wrażenia z jazdy bezcenne, a do tego obok 180-metrowy wodospad. Tak mi się to spodobało, że kolejnego dnia przejechałem się tam jeszcze raz. Tegoż samego dnia (czyli dzisiaj) dotarłem aż do Trondheim. Po 10 minutach pobytu w mieście już miałem załatwiony nocleg u Polaków w tutejszym akademiku :). Jutro zwiedzanie miasta, a pojutrze? Zobaczymy…
Comments : 2 komentarzy »
Kategorie : Autostop, Podróże, Skandynawia '08
2.09.08
Kiedy wyruszalismy z Polakiem z Karlskrony do Malmo, zazartowalismy ze moze cala Skandynawie przejedziemy z Polakami. Nie sadzilem, ze okaze sie to w duzym stopniu rzeczywistoscia. Z Goteborga sam wyjechalem ze Szwedem tylko 40km, po czym zagadalem do jednego Polaka, ktory podwiozl mnie pod prawie sama granice szwedzko-norweska. Tam lapiac z flaga Polski, zatrzymalem polskiego tira z kierowca z Gdanska (poprzedni tez byl Gdanszczaninem). Dojechalem z nim do granicy, pozniej Oslo i przez cala Norwegie az do Bergen. Sumarycznie jakies 700km. Po drodze byl nocleg za Noresund nad pieknym jeziorem wsrod fiordow. Spalem w kontenerze bo namiotu nie chcialo mi sie rozbijac a noce sa tu zimne a w kontenerze cieplo :). Dzis juz wyjechalem z Bergen (pieknie polozone miasto) i jestesmy w Voss. Tym razem akurat z samymi Norwegami. W Norwegii stopuje sie o wiele lepiej niz we Szwecji. Karteczka z miastem do ktorego sie jedzie jest obowiazkowa.

Teraz ruszamy nad Sognefjord – najwyzszy i najdluzszy fiord w Norwegii!
Comments : 2 komentarzy »
Kategorie : Autostop, Podróże, Skandynawia '08
28.08.08
Skandynawski trip czas zaczac. Do Szwecji ja i Dawid dostalismy sie promem Stena Line z Gdyni do Karlskrony. Rejs uplynal bardzo szybko. Oplaca sie brac udzial w konkursach. Konkurencja slaba a wygrac mozna kupony na 50 szwedzkich koron do wydania na promie. Nam sie udalo jeden w Bingo, drugi w ankiecie a w „Jaka to melodia” wygralem dodatkowo piwo :P. Z promu zlapalismy bezposredni samochod do Malmo. Jako ze miasto nie ma zbyt wiele do zaoferowania juz nastepnego dnia wyruszylismy dalej. Po noclegu kolo jednej ze stacji benzynowych, z samego rana zlapalismy trzech tirowcow Polakow jadacych do Norwegii. Po wesolej przejazdzce wysiedlismy przed Goteborgiem gdzie po niedlugim czasie zatrzymalismy Macedonczyka jadacego juz do samego miasta. Miasto na razie tylko przeslismy ale wydaje sie calkiem ladne. Budownictwo jakies takie mniej szwedzkie niz w Malmo gdzie po oczach bije prostokatna architektura rodem prosto z Ikeii. Wielkim ulatwieniem w Szwecji jest mozliwosc robicia namiotu wszedzie w miejscu publicznym, 150m od zabudowan. Jak nie znajdziemy noclegu zawsze jest jakies wyjscie…

Post ten pisze z Biblioteki Publicznej w Goteborgu gdzie internet jest za darmo. W ogole sporo rzeczy jest tu za darmo, tylko szkoda, ze plecakow nie ma gdzie zostawic i trzeba je tachac ze soba wszedzie.
Jak dobrze pojdzie, to jutro juz Norwegia i Oslo!
Comments : 3 komentarzy »
Kategorie : Autostop, Podróże, Skandynawia '08