Status:

Reaktywacja bloga rozpoczęta.

28,500 kilometrów pokonanych autostopem. Stan na dzień 21.02.2011

Zima

W życiu każdego autostopowicza przychodzi w końcu taki dzień, kiedy musi zmierzyć się z największym złem natury: ZIMĄ. Mój pierwszy raz był w 2010 roku gdy wybrałem się na zorganizowany Sylwester autostopowiczów do Barcelony. W przeciwieństwie do reszty byłem wygodny – do Barcelony poleciałem samolotem. A co tam, tanie loty są po to by ułatwiać [...]

Ostatnie pół roku

Już niedługo minie pół roku od mojego przyjazdu do Norwegii i muszę przyznać, że było to najlepiej wykorzystane pół roku w moim życiu. Co prawda przez ostatnie 2 miesiące NIC się nie działo ale z tego co było wcześniej – niczego nie żałuję. Na początku podróż to była jedna wielka niewiadoma. Czas jednak poskładał wszystko [...]

Ucieklem na poludnie

Trudno mi w to uwierzyc ale za kolem podbiegunowym bylem ponad dwa miesiace. Gdy w polowie lipca przybylem na Lofoty bylo piekne lato i dzien polarny, teraz jest juz porzadna jesien a noc wydluza sie o 2godziny/tydzien. 20ego pazdiernika bedzie juz noc polarna. Dlatego postanowilem ruszyc na poludnie. Sezon turystyczny sie juz dawno skonczyl, [...]

Jak szukalem pracy

Po opuszczeniu Nordkappu zdecydowalem sie od razu poszukac pracy by podreperowac budzet. Z Sarnes pojechalem do Kautokeino (jednym stopem!). Miasto pelne zyczliwych ludzi i… komarow. Ilosc latajacego paskudstwa w powietrzu przekracza wszelkie dopuszczalne normy miejskie. Kemping byl pierwszym miejscem gdzie spytalem sie prace i od razu szefowa probowala pomoc. Obiecala, ze zadzwoni do znajomego czy [...]

To my, szaleni…

Wiadomo po co sie podrozuje: zeby zdobywac nowe doswiadczenia, horyzonty, poznawac ciekawych ludzi…ale czy wszedzie znajdziemy to czego szukamy? Na pewno nie, ale sa takie miejsca, ktore przyciagaja niezwyklych ludzi. W takie miejsce wlasnie trafilem. Sarnes, 10km przed Honningsvåg, malutka wies, zwyczajna norweska chatka. Chatke ta zamieszkuje Arnt z CS. Ludzie wala do niego oknami [...]

Nordkapp, Kinnarodden, Knivskjellodden

Czyli jak to jest z tymi przyladkami…

Nordkapp: najbardziej popularny i znany jako „Przyladek polnocny”. Nie jest najbardziej wysunietym punktem Europy w zadnej kategorii. Jego popularnosc wynika z dobrego dojazdu i atrakcyjnego polozenia. Kinnarodden: najdalej na polnoc wysuniety punkt kontynentalnej Europy. Znany tez jako Nordkinn. 2 dni drogi od najblizszej wioski czyni go dla zwyklych [...]

Nordkapp zdobyty!

Dzis okolo godziny 14:25 stanalem na Nordkappie przy globusie. Wrazenia slabe. Miejsce nie ma w ogole zadnego klimatu. Droga na Nordkapp jest duzo ciekawswa niz sam przyladek. Ladny widok na polnocny horyzont a poza tym nic. Kazdy robi sobie zdjecie z globusem wiec i ja sie skusilem. Gdyby nie ten globus, miejsca do symbolicznego zdjecia [...]

Przystanek: Sarnes

Na samym Nordkappie jeszcze nie nie bylem ale jestem juz na wyspie Magerøya w Sarnes u jedynego czlowieka z CouchSurfing w tym regionie. Miejsce niesamowite: cisza, spokoj, goscie z roznych stron swiata a za oknem widok na fiordy. Dojazd na Nordkapp okazal sie bezproblemowy. Pelno turystow zmierza w te strony ale i tak zatrzymuja sie [...]

Reine

Obudziłem się około godziny 8:00. „W nocy” lekko padało więc nie spodziewałem się dobrej pogody. Tymczasem wyglądam z namiotu i widzę, że niebo wygląda obiecująco. Czy to możliwe, że po dwutygodniowej pochmurno-deszcowej pogodzie na Lofotach przyjdzie słoneczny dzień? Okazuje się, że tak. To chyba ja woże wszędzie słońce ze sobą. Złożyłem namiot, rzuciłem plecak w [...]

Lofoty

Tuż po opuszceniu Parku Narodowego Jotunheimen postanowiłem odrazu ruszyć na Lofoty. Bez pauz. Pierwszego dnia dojechałem aż do Reinheim koło Trondheim (wyruszyłem z Lom). Drugiego dnia byłem juz w Fauske. Wczoraj dojechałem do Bodo skąd popłynałem promem do Moskenens. W trzy dni pokonałem prawie 1000km. Lofoty przywitały mnie pochmurno-deszcową pogodą. To pierwszy całkowicie niesłoneczny dzień [...]