„Into the wild” – opowieść o młodym chłopaku pochodzącym z zamożnej amerykańskiej rodziny, który decyduje się zerwać z dotychczasowym nudnym życiem i wyrusza w podróż na Alaskę, aby żyć w dzikiej głuszy.
Jeszcze przed podróżą, Chris McCandless zmienia nazwisko, rozdaje swoje pieniądze na cele charytatywne i pozbywa się większości rzeczy osobistych. W ten sposób chce odciąć się od świata, w którym żył dotychczas. Po drodze na Alaskę spotyka go wiele przygód, poznaje nowych ludzi, przyjaciół, którzy w różny sposób kształtują jego życie. Czasami w swych dążeniach wydaję się naiwny i głupi (podobno był schizofrenikiem) ale z czasem przekonujemy się, że podjętych decyzji i wyrzeczeń wcale nie żałuje. Piękny film o poszukiwaniu szczęścia. Zagłębiamy się w świat daleki od pieniędzy i biurokracji, w świat wolności i przygody. Polecam.
Piosenka z filmu: Eddie Vedder – Hard Sun

Zapowiada się ciekawie.
ludzie, którzy próbują wyłamać się z ogólnie przyjętego schematu, często są postrzegani jako „naiwni i głupi” (ew. schizofrenicy…). Ale ktoś musi udowadniać, że realizacja większości szalonych pomysłów jest możliwa – żeby ci mądrzejsi czuli się bezpieczniej, gdy później sami będą próbować ;-).