I Nordszon – wrażenia

14.11.07

Nordszon - Start Pierwsza edycja Nordszonu zakończona. Spośród 22 osób, które rozpoczęły marsz w Pucku, całość przeszły tylko 3 osoby. Ja w tej trójce niestety się nie znalazłem. Najbardziej dobijającym fragmentem trasy była plaża między Władysławowem a Rozewiem. Przypływ był tak duży, że czasami woda podpływała pod sam klif i trzeba było iść zboczem. Tam gdzie się dało szliśmy plażą ale co róż trzeba było uciekać przez podmywającą wodą – dwa razy nie zdążyłem i zamoczyło mi całe buty, nie tylko na zewnątrz ale i wewnątrz :(. Wtedy też grupa podzieliła się na trzy podgrupy, trochę sie pogubiliśmy ale do Rozewia dotarliśmy w komplecie. Zrezygnowałem w Żarnowcu – po przejściu 49km. Wsiadłem do „samochodu asekuracyjnego” z nadzieją, że moje nogi nabiorą dodatkowych sił i po 2,5h (taki był czas do następnego przystanku) będę mógł iść dalej. Niestety, niewiele to pomogło, kontuzja uda dawała sie we znaki i nie uszedłbym za daleko, dlatego podjąłem decyzję żeby już wracać. Z nad jeziora Dobre gdzie czekaliśmy, złapałem stopa po 15 minutach (totalne zadupie, niedziela, święto, 8 rano), którym dojechałem do lotniska w Rembiechowie.
Następny Nordszon planowany jest na 10-11 maj 2008. Już trzeba zacząć się przygotowywać ;).

Zdjęcia (nie moje) można obejrzeć TUTAJ
Wyniki: http://rwm.org.pl/nordszon/I/wyniki.html