6 – 9 sierpnia 2007 – Rozbiłem się namiotem u kolegi Wojtka koło stadniny koni. Ustka to chyba najlepsze nadmorskie miasto. Jest tu wszystko co można znaleźć nad polskim morzem: plaża, kurort, klify, wydmy, molo, latarnia, rejsy wycieczkowe i wiele innych atrakcji. Wydmy może nie robią takiego wrażenia jak te w Łebie ale prowadzi przez nie „Ścieżka dydaktyczna”, którą warto się przejść. Niedaleko nich znajduje się punkt widokowy z piękną panoramą na morze, Ustkę, wydmy i pobliskie lasy. Klify lepsze niż w Gdyni, dłuższe i ciekawiej położone, no i można po nich pochodzić. Plaże na prawdę czyste (podobno najczystsze w Polsce), oczywiście pełno plażowiczów ale jak się pójdzie trochę na wschód pod klify to jest luźniej i widoki lepsze. Samo miasto bardzo ładne, czyste i zadbane. Jak wszędzie pełno ogródków piwnych, restauracji i stoisk z pamiątkami.
Na zwiedzenie wszystkiego poświęciłem trzy dni, nachodziłem się sporo ale warto było. Fotki będą później, bo jest ich trochę dużo a teraz nie mam czasu by je wyselekcjonować i wrzucić. Poza tym wcięło mi gdzieś kabel do usb…
PS. Obecnie jestem w Krośnie…

Coś szybciej się poruszasz niż piszesz :D